Aktualności
- Z ostatnich dni
- Pokaż na jednej stronie
-
Stres-jak pomóc dziecku w zwalczaniu go?Stres w zmiennym natężeniu towarzyszy nam na co dzień i jest konieczny do normalnego funkcjonowania. To stan mobilizacji organizmu potrzebny nam do tego, byśmy stawili czoło zadaniom, wyzwaniom i po prostu życiu. To tak zwany stres pozytywny. Nie jest on wyłącznie domeną osób dorosłych, stresują się także dzieci w wieku szkolnym,przedszkolnym i młodsze. Zdarza się, że my dorośli bagatelizujemy stresy dziecka, tymczasem mogą one wpływać destrukcyjnie na samopoczucie psychiczne i fizyczne dziecka.Co, jeśli optymalny poziom stresu został przekroczony? Jak możemy pomóc?Dzieci zazwyczaj dają wyraz przeżywanym trudnościom poprzez swoje zachowanie. Stają się rozdrażnione, niespokojne, czasem nawet agresywne względem siebie i ludzi w otoczeniu. Zdarza się też regresja, czyli “cofnięcie” do wcześniejszego etapu rozwoju, występujące w obszarze jednego zachowania bądź kilku. Ciało dziecka daje sygnały, które powinnywzbudzić czujność rodzica. Bóle brzucha, bóle głowy, senność...Również brak apetytupowinien być dla nas wskazówką. Objawy te mogą sygnalizować problemy natury zdrowotnej lub emocjonalnej. Trzeba być niezwykle czujnym, aby móc rozróżnić pojedyncze wydarzenia, które nie wymagają szczególnej reakcji i głębszej refleksji, od tych mogących zwiastować głębszy problem. Kary za nieodpowiednie zachowanie, czy wykłady moralne niepomagają dziecku w stresie a pomysł pozostawienia dziecka samego sobie ,dodatkowo ten stres może nasilić. Dzieci, bardziej niż dorośli, są wrażliwe na odrzucenie, brak akceptacji i empatii. Niezrozumienie i nieżyczliwa postawa dorosłych ,zrzuca na barki dziecka odpowiedzialność za stresujące sytuacje i powoduje często przygnębiające poczucie osamotnienia.Kilka sposobów, by pomóc dziecku zwalczyć stres:Samoregulacja – to umiejętność świadomego regulowania swoich emocji. Osoba, która tegonie potrafi reaguje automatycznie-często nieświadomie w odpowiedzi na bodziec ześrodowiska zewnętrznego: na przykład prezent = radość; upadek = złość, widok czegośsmacznego = chęć natychmiastowego jedzenia, egzamin = stres. Jednak regulacji emocjimożna się nauczyć. Co ważne, regulacja emocji nie jest równoznaczna z ich wypieraniembądź zaprzeczaniem im!Słuchanie – rodzina najczęściej jest głównym źródłem wsparcia, a zaangażowane słuchaniejest zazwyczaj najlepszym narzędziem rozpoznania problemów. Ważne, by pomóc dzieckuzidentyfikować jego niekontrolowane objawy stresu :bezsenność, wahania nastroju, tikinerwowe, bóle głowy. Dziecko potrzebuje również komunikatów, że jest dla nas ważne, że niejest samo, że jego objawy nie są niczym złym, lecz służą temu, aby pomóc mu wyrazićniepokój i poradzić sobie z nim.Poważne traktowanie problemów dziecka – nawet jeśli problemy dziecka wydają się byćnieistotne dla rodzica, dla dziecka są całkowicie realne! Nie wolno śmiać się z dziecka i byćobojętnym na jego lęki.Zmiana rutynowych zwyczajów – zmiana nawyków może sprawić, że dziecko będzie miałowięcej czasu na zabawę, na odpoczynek. Przykładowo, kiedy wraca z przedszkola, ważne, bymiało czas zająć się zabawą, rysowaniem, byciem z rodziną. Ćwiczenia i prace domowe mogąpoczekać.Czas na nudę – harmonogram życia rodzinnego jest zazwyczaj przeciążony, a dzieci mająbardzo mało czasu na swobodną zabawę, spacery, nudę. Tymczasem to w tych momentachmogą naładować swoje akumulatory!Budowanie zaufania – ważne jest, aby pozwolić dziecku być częścią rozwiązania problemu.Budowanie jego poczucia własnej wartości jest ważniejsze niż wyeliminowanie przyczynystresu. Czytajcie wspólnie książki o stresie, są na rynku dostępne pozycje dla dzieci w wiekuszkolnym i przedszkolnym. Wspólna lektura i rozmowa pomogą mu zrozumieć, co się dzieje,i znaleźć rozwiązanie kłopotów.Czas na relaks – każdy sam musi znaleźć własny sposób na relaks. Dla jednych jest torysowanie (np. mandali), dla innych śpiew, aktywność fizyczna, oglądanie filmu, czytanieksiążki, leżenie i myślenie o niczym.Naucz dziecko prosić o pomoc – warto pokazać dziecku, że rodzice są dla niego wsparciem,że są obecni, dostępni. To rodzic powinien ocenić, czy wspólnie z dzieckiem znajdzierozwiązanie problemu, czy też będzie potrzebna pomoc specjalisty (np. pediatry, psychologa).Opracowały w oparciu o publikacje: Monika Dawidowska-Lupa
-
-
-
-
-
-
-
*( Poniższa deklaracja może być napisana odręcznie, nie jest wymagany wydruk, jak również może być wykonane zdjęcie i wysłane na powyższy adres)
Deklaracja
Deklaruję / nie deklaruję* potrzeby skorzystania z możliwości zapewnienia opieki przez przedszkole od 6 maja br. mojemu dziecku w związku z wykonywaniem przeze mnie pracy zawodowej
……………………………………………….. w godzinach od…………..do ………….
(imię i nazwisko dziecka)
…………………………………………………….
podpis rodzica
Łaziska Górne, ……………………
-
Premier RP zapowiedział otwarcie przedszkoli, by mogły z nich skorzystać w pierwszej kolejności dzieci, których rodzice nie mają możliwości pogodzenia pracy z opieką nad dzieckiem. Uruchamianie placówek ma odbywać się zgodnie z wytycznymi wydanymi przez Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministerstwa Edukacji Narodowej. Opublikowane wytyczne są ogólnikowe i nie mają aktualnie oparcia w żadnym przepisie prawnym.
W związku z powyższym, proszę o informację czy chcieliby Państwo skorzystać z możliwości zapewnienia opieki przez przedszkole (opieka dla dzieci rodziców pracujących).
Informację w formie deklaracji należy przesłać drogą mailową dyrektor@p3.laziska.pl lub poprzez wrzucenie koperty z deklaracją do skrzynki pocztowej przy wejściu do przedszkola do poniedziałku (4 maja br.) do godziny 8.00.
Ostateczna decyzja o otwarciu przedszkola jeszcze nie zapadła. Państwa informacje będą wykorzystane do analizy potrzeb w zakresie opieki nad dziećmi w wieku przedszkolnym.
Renata Rim - dyrektor przedszkola
*( Poniższa deklaracja może być napisana odręcznie, nie jest wymagany wydruk, jak również może być wykonane zdjęcie i wysłane na powyższy adres)
Deklaracja
Deklaruję / nie deklaruję* potrzeby skorzystania z możliwości zapewnienia opieki przez przedszkole od 6 maja br. mojemu dziecku w związku z wykonywaniem przeze mnie pracy zawodowej
……………………………………………….. w godzinach od…………..do ………….
(imię i nazwisko dziecka)
…………………………………………………….
podpis rodzica
Łaziska Górne, ……………………
*właściwe podkreślić
-
Jak pomóc dziecku radzić sobie z porażką?„Ja tego nie potrafię”, „To jest dla mnie za trudne”, „Jestem do niczego”, „Nic mi nie wychodzi”, „Ona zrobiła to ładniej”, „Ciągle próbuję i ciągle się nie udaje”, „Nigdy się tego nie nauczę”... Znacie to, prawda? Wszyscy rodzice mierzą się z tymi zadaniem: jak pomóc dziecku radzić sobie z porażką.Sprawa jest o tyle trudna, że nie wystarczy kilka sytuacji, żeby dzieci zdobyły tę umiejętność– smak porażki najczęściej jest gorzki i trudny do przełknięcia, także dla dorosłych. Ci, mimo że mają trochę więcej lat i doświadczenia, nie zawsze umieją przyjąć przegraną. Tymczasem życie to pasmo osobistych zwycięstw i przegranych i bynajmniej nie chodzi tu o rywalizację w konkursach, zawodach i turniejach.Dlaczego dzieciom tak bardzo zależy na sukcesach? Powodów może być kilka:dają poczucie przyjemności i satysfakcji,zaspokajają potrzebę sprawczości, wpływu,podnoszą samoocenę (“umiem to”, “potrafię!”).Ale to tylko jedna strona medalu, niestety jest jeszcze ta druga. Dzieci dzięki sukcesom:zyskują podziw i akceptację warunkową rówieśników zamiast kpiny i odrzucenia,dostają uwagę opiekunów – wartościującą, ale jednak uwagę, naśladują dorosłych.Perfekcjonizm i nadmierna koncentracja na sukcesie obciążają dzieci na całe życie. Rolą rodziców jest wspierać je w przeżywaniu niepowodzeń, ale też pokazywać, że znaczenie ma także praca, zaangażowanie, zabawa, które towarzyszą naszemu działaniu, a nie wyłącznie bycie najlepszym.Jak zaszczepić dzieciom pokorę w przyjmowaniu potknięć? Jak im towarzyszyć, gdy przeżywają trudne emocje?1. Bądźmy empatyczni. Można powiedzieć:“Jesteś rozczarowana, bo chciałaś widzieć efekty swojego pieczenia?”,“Jesteś niezadowolony, bo zabrakło ci czasu na skończenie budowli?”,“Nie podoba ci się twoja praca z plasteliny, tylko Uli, bo zabrakło ci takich kolorów?”,“Chciałeś dobiec razem z innym dziećmi?”.Unikajmy przekonywania dziecka, że jego praca jest wspaniała, skoro ono przeżywa niezadowolenie. Mogą pojawiać się tu rozczarowanie, frustracja, złość, a nawet furia, w wyniku których dziecko niszczy to, nad czym się trudziło. Pobądźmy z nim, posłuchajmy jego emocji, poszukajmy potrzeb.2. Odkrywajmy przed dzieckiem nauki płynące z niepowodzenia. Kiedy emocje już opadną i dziecko będzie gotowe, warto zastanowić się wspólnie, co można zrobić inaczej następnym razem. Pozwólmy dziecku na samodzielne poszukiwanie strategii, nie podsuwajmy gotowych rozwiązań. W ten sposób pokazujemy, że w porażka też może nieść ze sobą coś pozytywnego3. Stwarzajmy bezpieczne sytuacje. Czyli takie, w których dziecko może się zmierzyć z porażką na bezpiecznym, rodzinnymgruncie. Dobrze sprawdzają się różne gry planszowe, zabawy w mocowanki, przepychanki, ściganki, kiedy dziecko raz wygrywa, raz przegrywa. Owszem, możemy wtedy usłyszeć:„To nie fair, ja zawsze przegrywam” , ale możemy też przywołać przykład sprzed kilkunastu minut, że w poprzedniej grze, zabawie to tata był drugi. To pomaga dzieciom przełamywać fałszywe przeświadczenie o ciągłych porażkach. W bezpiecznych warunkach mogą też wyrażać swoje uczucia.4. Pogratulujmy zwycięstwaSposobność ta przychodzi wtedy, gdy dziecko wygrywa, a my nie. Dzieci czasami swoją frustrację z powodu przegranej rozładowują na koledze; pokażmy, że można inaczej. Możemy powiedzieć, że następnym razem będziemy mieć nową szansę i że pomimo przegranej dobrze się bawiliśmy i przyjemnie było spędzić razem czas.5. Kształtujmy pozytywne przekonaniaUlubioną bohaterką wielu dzieci jest Pippi, która ustami Edyty Jungowskiej podśpiewuje często:”Nie martwcie się o mnie, ja sobie zawsze dam radę”. Ta krótka pioseneczka zaszczepia pozytywne myślenie, które owocuje tym, że dzieci chętniej podejmują kolejną próbę, jeśli efekt jakiejś czynności ich nie zadowala.6. RozmawiajmyWarto jak najczęściej, może co wieczór, rozmawiać z dzieckiem o jego „sukcesach”, wzmacniając w ten sposób jego samoocenę, uświadamiając, ile rzeczy już potrafi zrobić, nad czym chciałoby jeszcze popracować. I to wcale nie muszą być wyłącznie namacalne efekty w postaci prac plastycznych, konstrukcji z klocków czy nalanej (bez rozlewania) wody do kubka (choć to również warto dostrzegać). Powiedzmy też dziecku o tym, że na przykład dziś oddało swoją zabawkę młodszej dziewczynce, mimo że do tej pory tego nie robiło, a to jego ukochana zabawka.7. Bądźmy przykłademKażdy z nas ma doświadczenie niejednej własnej porażki albo uczenia się czegoś metodą prób i błędów, która wymagała od nas wytrwałości i cierpliwości. Podzielmy się naszymi historiami z dziećmi. Zobaczą, że „supertacie” i „supermamie” – bo za takich przez pierwsze lata nas uważają – też czasem coś nie wychodzi i to nie jest koniec świata. Zwróćmy uwagę, jak przekaz na co dzień dajemy dzieciom – gdy ciasto się nie uda lub gdy nie dostaniemy spodziewanej premii – dzieci chłoną wszystko jak gąbka – nasze słowa, gesty,reakcje.8. Zmieńmy perspektywęJak my i nasze dziecko postrzegamy porażkę? Czy bycie drugim, trzecim to przegrana? A może właśnie dziś odniosłem osobiste zwycięstwo, bo udało mi się coś tak, że jestem z tego zadowolony. Przegrana nie zawsze oznacza to samo, a sukces niejedno ma imię. Co na pewno nie pomaga dziecku w radzeniu sobie z porażkami:Krytyka w stylu: „Ale byle jak pokolorowałaś ten obrazek”Porównywanie: „O, zobacz, jak Jagoda sobie poradziła, a ty?”Poniżanie: „No przecież to takie proste, przedszkolak by sobie poradził”Dyskredytowanie: „To zadanie dla dorosłych, nie dla dzieci”Wyręczanie: „Daj mi, ja to szybciej i lepiej zrobię”Obrażanie: „Co z ciebie za nieudacznik!”Uporczywe nakłanianie: „No dalej, spróbuj jeszcze raz, na pewno ci się uda”Oskarżanie: „Przez ciebie tak się to skończyło”Wywoływanie poczucia winy: „Mogłeś bardziej się postarać, więcej się uczyć”Przecenianie możliwości dziecka: „Tysiąc puzzli to dla ciebie bułka z masłem”Niewerbalne komunikaty: westchnięcia, grymasy, przewracanie oczami, załamywanie rąk itp.Pamiętajmy, że różnorodność osobowości i temperamentów dzieci wymaga od nas, rodziców, poszukiwania najlepszych, indywidualnie dopasowanych strategii wspierania ich w przeżywaniu porażek. Najważniejsza jest jednak nasza obecność. Dajmy dziecku czas na opłakanie niepowodzenia, na wykrzyczenie złości i rozczarowania. I przypominajmy, że nasza miłość nie zależy od jego osiągnięć.Opracowała w oparciu o publikacjeMonika Dawidowska-Lupa